Ja i mój syn Jurek chodzimy regularnie do Pani Maryli już trzeci miesiąc. I tak jesteśmy na masażach raz w tygodniu. Jurek bardzo lubi tu przyjeżdżać. Pani Maryla sprawiła, że Jurek przestał się moczyć w nocy. Jest bardzo wyciszony i moim zdaniem wydoroślał. Przy każdym masażu zasypia snem kamiennym, bardzo lubi to uczucie odprężenia i jest szczęśliwy, gdy koś się nim zajmuje osobiście.Ja korzystam na przemiennie z dwóch rodzai masaży. Na początku był masaż leczniczy, ponieważ moja szyja i barki uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Przy bardzo stresującej, całodziennej pracy nie byłam w stanie obrócić się za siebie. Potem gdy to ustąpiło spróbowałam masażu taktylnego, trochę może i z ciekawości. Ponieważ masaż spowodował, że pozbyłam się lęku, zaczęłam normalnie spać, stałam się bardziej odważna i zaczęłam bardziej świadomie patrzeć i obserwować sytuacje, które mnie bezpośrednio dotykały.Oprócz tego w salonie MONOI panuje rodzinna atmosfera, można tu doznać spokoju, relaksu, odprężenia i wyciszenia- zregenerować się na nowo.Ja i Jurek bardzo polecamy to miejsce. Regularne korzystanie z masaży powoduje, że człowiek nie zwariuje.Anna Soczewińska- Politowska